Seria Je kife

Francuski potoczny: Je-kiffe odc. 2

Posted On Październik 4, 2017 at 8:56 am by / Możliwość komentowania Francuski potoczny: Je-kiffe odc. 2 została wyłączona

Francuski potoczny- Je kiffe odc. 2

Francuski potoczny: Je-kiffe: Przedstawiamy Wam drugi odcinek naszej serii Je kiffe poświęconej francuskiemu językowi potocznemu. Poniżej odnajdziecie video wraz z napisami, a także analizę całego dialogu, tak jak w przypadku naszego pierwszego odcinka.

Francuski potoczny: Je-kiffe: Będąc we Francji trzeba liczyć się z tym, że wszystko, jak na kieszeń statystycznego Polaka, jest dosyć drogie. Kieszeń studenta przedstawia się jeszcze skromniej, dlatego, żeby móc odkrywać kraj i jednocześnie nie zbankrutować, postanowiłam skorzystać z pewnego portalu internetowego, który oferuje darmową opcję noclegu. Nie dość, że nic nie płacimy, to jeszcze możemy zobaczyć jak naprawdę żyją obywatele danego kraju, jak wygląda ich otoczenie, dzięki temu poznając ich kulturę. Tak się złożyło, że u nowo poznanej Francuzki ściany były dosyć cienkie, przez co mogłam usłyszeć rozmowy sąsiadów. Jedna z nich szczególnie przykuła moją uwagę, ponieważ tak jak w pierwszej sytuacji, która miała miejsce tuż po przybyciu do Francji, dialog odbywał się w języku potocznym. Jeden z sąsiadów prowadził rozmowę przez skypa, którą postanowiliśmy dla Was odtworzyć. Po obejrzeniu video zapraszam do wspólnej analizy dialogu zdanie po zdaniu.

Oto fragment ich dialogu:

Salut, Paulo qu’est ce que tu fous dans ta piaule ?

Bonjour Paul, qu’est-ce que tu fais dans ta chambre ?

Czasownika foutre należy używać ostrożnie, ponieważ w zależności od kontekstu może nabrać bardzo wulgarnego charakteru. Natomiast zastosowany w powyższym przykładzie będzie synonimem słowa faire. Używany jest nawet przez francuskojęzycznych pisarzy, np.  „Nom de Dieu ! Feempje, qu'est-ce que tu fous ? s’informa joyeusement un passant en lui bourrant l’épaule d’une tape. » (Francis Carco, Brumes)[1]. W wypowiedzi występuje również słówko « ta piaule », które od I połowy XIX wieku zaczęło być używane w sensie « une chambre », czyli pokój.

Salut, j’bachotte et j’pige que dalle

Bonjour, je révise un examen et je ne comprends rien

Czasownik bachotter na pierwszy rzut oka nie kojarzy nam się z żadnym innym słowem. Jednak nic bardziej mylnego. Bachotter pochodzi od słowa bachot, a ono od słowa bac. Słówko bac, czyli w pełnej wersji baccalauréat, to po polsku matura i jest to słowo zapewne Wam znane. Dlatego czasownik ten będzie oznaczał powtarzać, przygotowywać się do egzaminu. Piger będzie oznaczał rozumieć, zaś „que dalle” tutaj będzie odpowiednikiem polskiego słowa nic. Całe wyrażenie więc możemy przetłumaczyć nic nie łapię, nie ogarniam. Dodatkowo ciekawostka: wyrażenie j’ai la dalle oznacza być bardzo głodnym. Kojarzycie małego głoda? J Oto jego francuska wersja -->

Tu veux un coup de main ?

Tu as besoin d’aide ?

Francuski potoczny: Je-kiffe: (Donner) un coup de main czyli tłumacząc dosłownie na język polski wyciągnąć pomocną dłoń. Wyrażenie to pojawiło się w poprzednim dialogu.

Laisse tomber c’est mort, j’galère trop.

Cela ne sert à rien, j’ai trop de problèmes pour le faire.

Laisse tomber, c’est mort wygląda trochę jak wyrok śmierci. Czy Paul zleca zabójstwo? Daj komuś upaść, to już martwe, tłumacząc sobie dosłownie i oczywiście kompletnie bez sensu ( ale na poziomie początkującym to oczywiste i całkiem straszne skojerzenie). Laisser tomber, c’est mort przetłumaczymy jednak całkiem niewinnie jako daj sobie spokój, to bez sensu, nie da rady. „Je galère” odnosi się do słowa „galère”, które od starożytności aż do XVIII wieku oznaczało łodzie, na których przestępcy odbywali swoją karę. Dlatego też dzisiaj słowo galère odnosi się do sytuacji, która jest ciężka, trudna.

Ben alors viens on va r’trouver les potes pour s’marrer un peu

Viens, on va retrouver les amis pour s’amuser un peu

Ben jest potoczną formą wyrazu bien, czyli dobrze. Czasownik „retrouver” oznacza odnaleźć, natomiast w odniesieniu do znajomych będzie oznaczał dołączyć, spotkać się. Słowo un pote przetłumaczymy jako przyjaciel czy kumpel.  Czasownik se marrer, pochodzący z XIX wieku, można skojarzyć z przymiotnikiem „marrant”, który oznacza zabawny, śmieszny. Dlatego też „se marrer” możemy przetłumaczyć jako śmiać się, bawić się.

Ils zonent où ?

Ils sont où ?

Francuski potoczny: Je-kiffe: Czasownik zoner, w języku potocznym, możemy przetłumaczyć jako spacerować bez określonego celu, wędrować.

Y’a un nouveau rade branché

Il y a un nouveau bar très à la mode

Wyraz „rade” w użytym w dialogu kontekście będzie oznaczał słowo bar. Branché natomiast w języku potocznym oznacza, że coś jest na czasie, modne.

T’as du pognon toi ? Moi j’suis raide

Tu as de l’argent ? Moi je n’ai plus un centime.

Tak jak już zostało wspomniane w poprzedniej analizie dialogu, na słowo pieniądze odnajdujemy mnóstwo synonimów, tak jak w naszym języku ojczystym. Między innymi do jednego z tych synonimów zaliczamy wyraz „le pognon”. Jego etymologia nie jest jednoznaczna, natomiast odnaleźliśmy dość ciekawą teorię. Słówko „pognon” miałoby wziąć się od nazwiska niejakiego Henriego Pognon, który był głównym księgowym fabryki Creuso i to właśnie od I połowy XIX wieku stwierdza się początek istnienia tego wyrazu. Przypadek? Nie sądzimy ! Przymiotnik „raide” poznaliśmy przy okazji wiecznie pijanego ojca Paula. Co jednak oznacza w podanym zdaniu? Tutaj będzie odpowiednikiem polskiego słowa spłukany, mówiąc kolokwialnie.

Te bile pas pour ça j’t’invite

Ne t’inquière pas pour ça, je t’invite

Wyrażenie w całości brzmi «  se faire de la bile » i oznacza „ se faire du souci”, czyli martwić się. Co oznacza zatem rzeczownik une bile? Jego pochodzenie jest niezwykle ciekawe, ponieważ sięga aż do starożytności i do teorii humoralnej Hipokratesa. Według niego organizm miał posiadać cztery płyny: krew, żółć, śluz i czarną żółć (czyli francuskie une bile). Czarna żółć odpowiadała melancholii, smutkowi, dlatego też to ona miała być źródłem naszych zmartwień. Teoria w takiej czy innej postaci przetrwała aż do połowy XIX wieku ! Stąd też w języku francuskim funkcjonuje pod taką postacią po dziś dzień.

C’est cool !! Tu prends ta bécane ?

C’est génial ! Tu prends ta moto ?

C’est cool, czyli zapożyczenie angielskie, którego tłumaczyć nie trzeba, ponieważ w języku polskim również funkcjonuje na codzień. Słowo „bécane” możemy przetłumaczyć jako rower lub motor.

Non ça caille trop, on s’les pèle

Non, il fait trop froid, on se les gèle

Czasownik cailler, pochodzący od łacińskiego słowa coaguler, oznacza w języku potocznym, że jest zimno. Wyrażenie on se les pèle, może nam kojarzyć się z czasownikiem peler, czyli obierać ze skórki. I ma on jak najbardziej związek ze skórą, która odczuwa zimno. Do tego czasownik nabiera zwrotności i dorzucamy do niego „les”, które w domyśle zastępuje odpowiednią część ciała (les fesses- pośladki; les testicules- jądra), następuje wzmocnienie wyrażenia, bo jest przecież strasznie zimno! Dosłownie tłumacząc wyrażenie oznacza: odmrażamy je sobie (je = pośladki, jądra itd.).  

Ok J’prends la bagnole de mon vieux on y go

D’accord, je prends la voiture de mon père et on y va.

Ok, czyli kolejny popularny anglicyzm znany w większości krajów świata, który oznacza dobrze, w porządku. J’prends, czyli dokonujemy elizji, po to, by wymowa była krótsza i teoretycznie prostsza (ale spróbujcie to powiedzieć, wcale nie jest to takie łatwe). La bagnole to już drugi synonim dla francuskiego słowa voiture, czyli samochód (pierwszy jaki poznaliśmy to une caisse). Epitet używany nie tylko w języku francuskim, o którym już również wspominałam, to „mon vieux” którego polskim odowiednikiem jest „mój stary”. Ostatni wyraz, który pozostał do sprawdzenia to „go”, czyli mamy znowu do czynienia z anglicyzmem i oznacza on iść. Dlatego też wyrażenie on y go przetłumaczymy jako idziemy, lecimy.

Autor : Konstancja Siwek

Odwiedź mój profil klik tutaj jeśli chciałbyś zostawić dla mnie komentarz

Francuski potoczny: Je-kiffe:

Zapraszamy do naszego sklepu  http://sklep-clouzot-lingua.pl/  

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com